Archiwa kategorii: Bez kategorii

„Wszystkich pożółkłych liści nikt nie policzy już”

   
lalapixie

No i się zaczęło. Na dobre. Witam ponownie, o, jak tęskniłam. Cieszę się, że i tego roku o mnie nie zapomniałaś, droga Depresjo.

Życie znów staje się takie… miałkie. Nudne. Ciężkie. Trudne. Każdy dzień to walka z samą sobą, by wstać i przeżyć w tej chorej dżungli, jaką jest szkoła. Potem powrót do domu i nauka rzeczy, które w większości nie obchodzą mnie ani odrobinę i są całkowitą stratą czasu. Liczne próby zrozumienia ostatniego tematu z matematyki, by choć trochę uspokoić się przed lekcją następnego dnia.

Kto kiedykolwiek miał depresję albo przechodził przez jakikolwiek dół psychiczny wie, o czym mówię. I szczerze powiedziawszy mam już tego wszystkiego dość. Co roku to samo. Nie wiem już nawet, czy ta pierdolona depresja kiedyś się kończy czy trwa z przerwami. Trzecia jesień z rzędu staje się istnym koszmarem.

Kwejk zawsze trafny:

 

Farben Lehre – Pasja