240. Nic nie trwa wiecznie, czyli żegnamy wakacje, a witamy szkołę

chupa-chups-life.deviantart.com

Czy tego chcemy czy nie, wakacje dobiegają końca. Nie będę się rozpisywać, jak to one za szybko minęły i jak bardzo nie chce mi się iść do szkoły, bo cóż oryginalnego można w tej kwestii powiedzieć? Zacznę jednak od Liebstera, ponieważ ostatnio otrzymałam dwie nominacje, za które z tegoż miejsca dziękuję :P Przygotujcie się na długaśną notkę!

Nominacja od Werki.

1. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
Czarny i czerwony.

2. Masz bądź może chciałabyś mieć tatuaż, jeżeli tak, to gdzie?
Jeżeli zdecydowałabym się na tatuaż, to chciałabym mieć jeden na karku i jeden na nadgarstku.

3. W jakim mieście chciałabyś mieszkać w przyszłości?
Warszawa <3

4. Masz jakieś zwierzątko?
Tak, kilkanaście rybek, dwie koszatniczki i pieska.

5. Jak spędzasz swój wolny czas?
Czytam, oglądam filmy, słucham muzyki, gram w Simsy, zajadam słodycze… :D

6. Jaki jest Twój ulubiony zespół/wokalista?
Strachy Na Lachy, Pidżama Porno, happysad, Farben Lehre, Lao Che, a sam wokalista – Grabaż

7. Byłaś kiedyś za granicą, jeśli tak, to gdzie?
Grecja, Chorwacja, Czechy, Słowacja, Niemcy, Litwa, Łotwa, Ukraina, Rumunia, Węgry

8. Lubisz czytać książki?
Uwielbiam!

9. Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkole?
Angielski i WOS

10. Ulubiony smak lodów?
Czekoladowy

11. Jaki gatunek muzyki lubisz?
Rock, punk

Teraz czas na pytania Nicnieznaczącej.

1. Napisz jeden fakt o swoim charakterze.
Jestem ambitna.

2. Co stawiasz na pierwszym miejscu w swoim życiu?
Dobro moich bliskich

3. Czy jest osoba, na której się zawiodłaś/eś?
Niestety, było wiele takich osób, tzw. „przyjaciół”.

4. Ulubiona książka.
Jeśli miałabym wybrać jedną, byłby to Harry Potter. Mogę do niego wracać zawsze.

5. Twój idol?
Grabaż

6. Kogo najbardziej cenisz?
Cenię osoby o odwadze przeciwstawienia się większości.

7. Czy kiedykolwiek coś wygrałaś/wygrałeś?
Nie

8. Ulubiona piosenka.
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości Pidżamy Porno

9. Od kiedy prowadzisz bloga?
Od listopada 2007 roku

10. Hobby.
Podróże, nauka języków obcych, książki, kino, jedzenie czekolady

11. Najbardziej przez Ciebie ceniona adaptacja filmowa książki.
Pianista

Pozwolę sobie tym razem nie nominować nikogo.

Najpierw chciałam opisać wakacje od samego początku do końca, ale uznałam, że lepiej będzie po prostu wypunktować najważniejsze aspekty.

1. Zaczęłam kurs prawka
To zdecydowanie wydarzenie numer 1 w ciągu moich wakacji. Pamiętam, jaka byłam podekscytowana przed pierwszymi wykładami, nie mówiąc już o jeździe… Nigdy przedtem nie siedziałam za kierownicą, więc było to dla mnie duże przeżycie, o czym zresztą wam opowiadałam ;) Egzamin teoretyczny zdany za pierwszym razem! Teraz szykuję się na praktyczny, który czeka mnie 10 września. Nie dam rady za pierwszym, to zdam za piętnastym!

2. Spędziłam cudowny czas na Ukrainie
Nie ma słów, którymi mogłabym opisać ten wyjazd. Szczegóły w poprzedniej notce. Tak bardzo chcę tam wrócić! Następne wakacje spędzam na Krymie, nie widzę innej możliwości :D

3. Spędziłam niemniej przyjemny tydzień w Warszawie
Kino, kawiarnie, zakupy… <3 Także Godzina W, Powązki i Grób Popiełuszki. Zakochałam się w Warszawie od nowa. Stolica nocą jest super. Przechadzając się po terenie Uniwersytetu, obiecałam sobie, że zrobię wszystko, aby się tam dostać. Mam motywację!

4. Byłam na festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu
Obejrzałam tam Życie Adeli oraz Dobre chęci. Następnym razem kupuję karnet!

5. Wzięłam udział w Marszu Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach
Pomagałam też rozdawać ulotki informacyjne przed samą akcją. Mimo że nie przyszły tłumy, wszystko zaczęło się z lekkim opóźnieniem, całość uważam za udaną i potrzebną.

6. Przeczytałam dużo książek
…a właściwie połykałam jedną za drugą. Udało mi się przeczytać jedną lekturę (Cudzoziemkę Kuncewiczowej, to na poziom rozszerzony). Chciałam jeszcze zabrać się za Proces Kafki, ale zabrakło czasu, niestety. Nie wspomnę już o Potopie, z którego mam zapowiedziany sprawdzian we wrześniu… Czarno to widzę.

7. Obejrzałam 41 filmów (dane dzięki wszechwiedzącemu Filmwebowi)
Za najlepsze uznałabym: Wypełnić pustkę, Od czwartku do niedzieli, Stowarzyszenie Umarłych Poetów oraz wspomniane już wyżej Życie Adeli. Serdecznie polecam! Szczerze odradzam natomiast film Był sobie dzieciak – jest naprawdę beznadziejny, szkoda waszego czasu.

8. Mało wychodziłam z domu
Spotykałam się tylko z najbliższymi znajomymi, z resztą utrzymywałam znikomy kontakt przez Facebooka bądź smsy. I wcale nie jest mi z tym źle! Chyba jednak jestem outsiderką.

9. Nie powtórzyłam nic z hiszpańskiego i rosyjskiego
Obiecuję to sobie co rok. I jak dotąd jeszcze nigdy nie udało mi się wypełnić tego postanowienia. Może w przyszłym roku się uda…? ;)

10. Pogoda dopisała (aż nadto)
Termometry pokazywały nawet 37 stopni! Wierzcie mi – nawet ja, która lubię upały, nie mogłam tego znieść. No, ale takie są uroki mieszkania w najcieplejszym regionie Polski.

Nowy rok szkolny rozpocznie się dla mnie o jeden dzień później, we wtorek. A to dlatego, iż na jutro mam umówioną jazdę (sprytna jestem, a co!) :D O dziwo, nie czuję jakiegoś ogromnego smutku, że wakacje się kończą. Pocieszam się myślą, że to już ostatnie osiem miesięcy szkolnej edukacji (nigdy więcej fizyki!), znoszenia idiotów z mojej klasy, no i czeka mnie studniówka, a potem najdłuższe wakacje w życiu (o maturze jakoś nie wspomnę). Prawdopodobnie znów, po dwuletniej przerwie, będę chodzić na dodatkowy angielski, co nawet mnie cieszy. Historia będzie teraz naprawdę ciekawa, bo wreszcie dojdziemy do XX wieku, który najbardziej lubię. Plusów jest sporo, mam wytyczone cele, więc chyba nie będzie tak źle! Boję się tylko nadchodzącej wielkimi krokami jesieni, a wraz z nią kolejnego dołu psychicznego, czarnych myśli, ciemności i smutku. Od trzech lat zawsze jest tak samo, więc wątpię, że tym razem mnie to ominie. Chociaż nadzieja umiera ostatnia…

A wy, jak opisalibyście krótko swoje wakacje? Cieszycie się z powrotu do szkoły czy macie jeszcze miesiąc wakacji, drodzy studenci? :)

Nie ma co, rozpoczynamy nowy rok szkolny z głową podniesioną wysoko do góry. Prawda?

Yugopolis & Maciej Maleńczuk – Ostatnia nocka

23 myśli nt. „240. Nic nie trwa wiecznie, czyli żegnamy wakacje, a witamy szkołę

  1. ~Alicja

    Za rok też będą wakacje :) Mówi się, że pół roku wspomina się wakacje, a kolejne pół czeka na następne :)
    Oooo ile rzeczy się dowiedziałam o Tobie :) uczysz się hiszpańskiego i rosyjskiego? :)

  2. ~koka.

    Ja już nie będę myślała nad tym, jak minęły mi moje wakacje, bo to po prostu za piękne jest. I będę się rozklejała teraz. Były cudowne, jak każde wakacje. ;) Też zaczęłam kurs prawka, już prawie kończę, na szczęście. Egzaminy coraz bliżej :D

  3. ~Annalina

    Myślmy pozytywnie – za rok wakacje będą znowu :p

    Też miałam kiedyś dwie koszatniczki, nazywały się Tutti i Frutti. Niestety byłam zmuszona wypuścić je na wolność :(

  4. ~Anne.

    Koniec wakacji -niebo płacze. Błogosławiłam moje prawo jazdy, bo nie siedziałam w zatłoczonym autobusie podczas przepięknej ulewy. A ty też zdasz i się będziesz wozić! Ha! No to czekamy na kolejne wakacje. Dla mnie to jedyne 8 miesięcy ostrej harówki no cóż…

  5. ~Bina!

    Warszawa – swietny wybor :) zazdroszcze Ci wizyty w krajach balkanskich, chce sie tam wybrac.
    gratuluje 41 filmow, sama w te wakacje zaczelam gonic swoja liste „do obejrzenia” ;)

  6. ~Puella

    Ja też w te wakacje rozpoczęłam kurs na prawko (najwyższy czas!), ale w przeciwieństwie do ciebie muszę jeszcze trochę poczekać, jestem chyba gdzieś blisko połowy przypisanych jazd. Nie mogę się już doczekać, kiedy zadam egzamin. Jeśli o mnie chodzi mam jeszcze ten miesiąc wolnego, ale prawdę mówiąc wolałabym już zacząć naukę. Ten miesiąc jest dla mnie potwornie dezorientujący, nadal myślę o sierpniu jako o końcu wakacji, mimo, że jestem już na 3 roku. Można powiedzieć, że sierpień to jest mój koniec wakacji, a raczej koniec błogiego lenistwa. W końcu czas ruszyć dupę i zacząć się uczyć, w końcu to ostatni rok!
    Ps. Nie wiedziałam, że jedzenie czekolady to hobby :)

  7. zapałka

    Przede mną jeszcze miesiąc wakacji :D. Ten rok szkolny dla Ciebie na pewno będzie zupełnie inny, niż poprzednie, życzę powodzenia i chyba gdzieś w środku zazdroszczę tego roku ;).

  8. ~Lorry1313

    Wiem, wiem :)
    Mam dokładnie to samo. Też czuję, że szkoła zniszczyła mi psychikę. Jestem samotnikiem i źle czuję się wśród ludzi.. I bardzo się stresuje.. bardzo. Wszystkim. Nie wiem jak to zmienić…

  9. ~Mirabelka

    Mnie prawo jazdy czeka w przyszłym roku i nie żebym pałała do tego entuzjazmem, zazdroszczę wyjazdu na Ukrainę, ja niestety nie mogłam w tym roku nigdzie jechać, Życzę Ci powodzenia w klasie maturalnej ;) Patrzą po tym co napisałaś w odpowiedzi na pytanie, że jesteś ambitna i patrząc na ilość przeczytanych książek i obejrzanych filmów również to chyba dużo więcej niż ambicja :)

  10. ~Katja

    Ooo, no to ucz się, ucz! :D Ale powiem Ci, że matura nie jest taka zła. ;)
    Nie, w zasadzie, to nie chce mi się jeszcze pracować. Póki się uczę i póki rodzice mnie chcą utrzymywać i nie każą mi iść do pracy, to będę siedzieć w domu. ;D Jeszcze się dość w życiu napracuję. To, o dziwo, jest tekst mojej mamy. ;D

  11. ~Lorry1313

    Ja też. wszystko mnie dobija i czuję się zagubiona..
    I potwornie boli mnie głowa już od dwóch dni. Zmęczenia nie da się opisać. Przeżyłam już tyle stresu,a po dopiero początek.
    Wierzę, że jakoś dam radę, ale nie bd łatwo pewnie.

  12. ~Lexi

    Twoje wakacje wydają się takie… cholernie interesujące :D Prawko – powodzenia na egzaminie, masz dzień przede mną :D

  13. Norwegianka

    Jesienne smutki to również mój coroczny problem.. Choć powiem szczerze, że w ubiegłym sezonie jesień mnie ominęła.
    Przemknęła jakby obok mnie, nawet nie zdążyłam jej zauważyć.
    Może to przez maturalne zamieszanie?

    W każdym razie jeśli chodzi o maturę..
    Nie ma czym się stresować, nie taki diabeł straszny jak go malują.
    Sama bardzo się denerwowałam i…
    I teraz mogę tylko się z tego śmiać. ;)
    Pozdrawiam

  14. ~bobik

    serio chciałabyś mieszkać w Warszawie? dla mnie to ostatnie miejsce na ziemi, nie wiem czemu, mam alergię na Wawkę :P

  15. ~Panna Kontrolna

    Dużo rzeczy można się właśnie z tych nominacji dowiedzieć o danej osobie : ) Oczywiście dziękuję za komentarz u mnie : ) Dodatkowo dodaje Cię do obserwowanych blogów, żebym mogła na bieżąco tutaj zaglądać :*

  16. Nicnieznacząca

    Aż żałuję, że nie pojechałam na Ukrainę. Może byśmy się spotkały ;) Co do historii to ja osobiście wolę, starożytność, średniowiecze i czasy stanisławowskie. Jakoś okresy bliższe nam niezbyt mi odpowidają. Co do bycia outsiderką – właśnie dziś uświadomiłam sobie, że nią jestem . Po tylu latach ;) Reszta na moim blogu. Zapraszam do nowego wpisu – makemewannadie.blog.pl

  17. ~Annyce

    Ja pierwszy raz siedziałam za kółkiem, kiedy miałam 15 lat i od tej pory nie mogę się doczekać, aż zdam prawo jazdy. :D Warszawa kiedyś mało mi się podobała. Prawie wcale. Od kiedy spędzam w niej cały dzień, zakochałam się. Także życzę ci dostania się na UW. Jednak na pewno się tam nie spotkamy. ;) Jezu, 41 filmów?! Ja się ledwo do może trzech zmusiłam.

  18. ~J.

    Sporo rzeczy nas łączy! Książki (HP <3), słodycze (staram się ograniczyć, bo zaczynam wagowo przypominać kaszalota) i granie w Simsy (łaaa, jestem syrenką, hahaha).

    Jak emocje po egzaminie?

  19. ~Kamila

    Ja mam jeszcze miesiąc wakacji. Tfu, właściwie to już nie miesiąc, a tylko pół :/
    Też kiedyś miałam koszatniczki :)
    41 filmów – no to nieźle, ja się nie umiem do ich oglądania jakoś zmotywować.
    Ja tam wykładami na kursie prawo jazdy nie byłam podekscytowana, za to pierwszą jazdą baaardzo ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.